Jak obiecywałem wcześniej miałem opisać moje wrażenia po otrzymaniu darmowego kubka od Maxwell House. Moje odczucia można opisać następująco: podniecenie, euforia, rozczarowanie, akceptacja. Ale zacznijmy po kolei.
Faza pierwsza: Podniecenie
Telefon z domu z lakoniczną wiadomością” Paczka do Ciebie przyszła. To znaczy nie paczka tylko awizo. Nikt nie dzwonił po prostu wrzucono do skrzynki.”. Moja pierwsza myślą było to, że właśnie mi przysłano kubek. Ale zacząłem się zastanawiać czy Maxwell House korzysta z usług naszej kochanej poczty polskiej? Bo, opisana sytuacja pasuje idealnie do tej instytucji. No cóż, podekscytowany udałem się do okienka pocztowego w celu odebrania wiadomej przesyłki.
Faza druga: Euforia
Po powrocie do domu wydobyłem swój kubek z odmętów tekturowego pudełka. Oczom mym ukazał się ładny, z zewnątrz plastikowy, termo kubek. Cool
Na spodzie kubka naklejka: Przed pierwszym użyciem wyszorować kubek. Spoko. Wyszorowałem, wysuszyłem i postanowiłem przetestować. Jako, że nie chciało mi się robić kawy, więc na szybko nalałem do kubka gorącej wody. No czad, w środku wrzatek a na zewnatrz kubeczek leciutko tylko cieplutki. Odlot. A więc zaryłem kubek, przechyliłem i…
Faza trzecia: Rozczarowanie
K***a, pi*******a jego mać, z kubka się leje niby jakiś pies szczał. Patrzę, wszystko zakręcone, zamknięte, skąd ten strumień wody? Jest winowajca- dziurka (fi 1 mm). Znajduje się ona w pokrywce kubka. Jednym słowem dostałem termokubek nie nadający się do użytku, ciecz z niego wycieka kiedy trzyma się go w pozycji innej niż pionowa. Nie powiem, ździebko się zirytowałem tym faktem.
Faza czwarta: Akceptacja
Tak zirytowany siadam do Facebooka i czytam, że nie tylko ja mam taki problem. Jednym słowem niezła wpadka Maxwell House. Podają instrukcję, żeby w razie otrzymania wadliwego kubka do nich napisać i oni prześlą dalsze instrukcję. Nie wiem. może napiszę. Na razie mi się nie chce. Swoja drogą jestem ciekaw czy będę musiał odesłać wadliwy kubek na swój koszt. Zapewne tak, ale wtedy nie będę już miał kubka za darmo, będę miał kubek Maxwell House plus koszta przesyłki. No cóż, jeszcze wrócimy do tego tematu jak tylko napiszę do nich.